Sławomir Chrzczonowicz o winach na wielkanocny stół

Sławomir Chrzczonowicz - ekspert i znawca win, autor książek o winie poleca:

Święta Wielkanocne, niezależnie czy wypadają w marcu czy kwietniu, stanowią zapowiedź nadchodzącej wiosny. Na stół trafiają nowalijki, sałatki i przede wszystkim potrawy z jaj. Duży wybór mięs i wędlin, oczywiście ciasta. Podczas rodzinnego biesiadowania coraz częściej pojawiają się wina a wraz z nimi dylemat jak je wybrać? Do czego je podać? Spróbujmy się więc nad tym zastanowić, zaczynając od spojrzenia na świąteczny stół.

Wielkanoc to oczywiście potrawy z jaj. Jaja w sosach, przeważnie na bazie majonezu i śmietany, jaja faszerowane  np. szynką, pomidorami, szczypiorkiem. W każdym przypadku stanowią wyzwanie jeśli chodzi o dobór win. Ze względu na delikatne białko wzmagające metaliczny posmak zawartych w winach czerwonych tanin, kierujemy się zdecydowanie w stronę win białych, o raczej stonowanej kwasowości. Dobre mogą być również delikatne wina musujące. Gościom Hoteli Diament możemy zaproponować półwytrawny gewurztraminer od chilijskiego producenta Aresti, bądź musujące prosecco Belstar. Wina te będą również odpowiednie do różnego rodzaju jarzynowych sałatek i wiosennych nowalijek.

Wyzwaniem jeśli chodzi o dobór wina może być również żurek z białą kiełbasą. Warto w tym przypadku poszukać wina białego o nieco większym ekstrakcie i cięższych aromatach, które potrafi zmierzyć się z kwasowością białego barszczu i smakiem kiełbasy. Proponujemy tu chardonnay z Apulii od producenta Luccarelli.

Dania główne to szereg wędlin i pasztetów, do których wybierzemy raczej wina czerwone. Niekoniecznie ciężkie, na pewno soczyste i aromatyczne. Wśród nich możemy zaproponować:  Malbec Elsa Bianchi z Argentyny lub Aresti Cabernet Sauvignon Estate. Te wina z powodzeniem będą towarzyszyć duszonym i pieczonym białym mięsom (drób, schab). Można je też podać do pieczonego boczku.  W przypadku ciemnych mięs, jak wołowina, potrzebne będzie wino bardziej wyraziste i bardziej garbnikowe. Na przykład Castillo de Mendoza Rioja Reserva lub bordoskie Dourthe N°1. Mocne, pełne, dojrzewające w dębowych beczkach z pewnością poradzi sobie z wołowiną, zarówno pieczoną, jak i duszoną w intensywnych nawet sosach. Pasować będzie także do kaczki.  

No i wreszcie desery. Szukać będziemy do nich win słodkich, byle nie za bardzo, podkreślonych wyraźnym kontrapunktem kwasowości, może także musujących. Proponuję w tym miejscu wino, które spełnia te wszystkie wymagania, a mianowicie słodkie, lekko musujące Moscato d’Asti z Piemontu.

Przedstawiłem propozycję doboru win do wielkanocnych potraw z ambitnym założeniem, że podajemy do stołu wiele win, wybranych do konkretnych dań. Trzeba jednak przyznać, że rzadko mamy do czynienia z taką sytuacją. Zaproponuję więc zestaw uniwersalny – trzy wina, które pozwolą delektować się świątecznym potrawami nie tracąc z oczu rzeczy najważniejszej czyli radości świąt.

Do sałatek, jajek, żurku i potraw z ryb proponuję południowoafrykańskie chenin blanc z firmy Delheim. Wytrawne, orzeźwiające z aromatami cytrusów, gruszek i owoców tropikalnych, z owocowym posmakiem i nutą mineralną.

Do wędlin, pasztetów i mięs podajmy Trisquel Assemlage z Chile. To intensywne czerwone wino zbudowane z odmian: syrah, cabernet sauvignon i petit verdot uderza bukietem złożonym z aromatów śliwek, porzeczek, wanilii i kawy. Łagodne i soczyste z miękkimi garbnikami sprawdzi się doskonale.

Wreszcie do ciast i deserów najlepiej sprawdzi się aromatyczne, słodkie, delikatnie musujące i jednocześnie lekkie Moscato d’Asti.

 

Wesołych Świąt Wielkanocnych!